miło Niemca szczypnąć

Dziś w pracy,

zażądaliśmy przyjazdu berlińskiego agenta.

Wyjeżdzał zmartwiony,

a ja przekonałem się, iż można być dumnym i szczęśliwym z posiadania człowieka, który choć ekstrawertyczny, w trudnych momentach potrafi wznieść się i stąpać graniami dyplomacji i taktu. Dziękuję Maćku. We are the TEAM.

Europo drżyj przed podbojem grupy, która w biznesie pobije nawet Brazylię.

Niemcy – wić się u naszych stóp będziecie odtąd immer!

A Frację i UK zjemy na dessert.

Howgh!

Wpis opublikowaliśmy 30 grudnia 2005

pitt.72@poczta.onet.pl

Zobacz koniecznie!